Niepubliczna Przychodnia Lekarska
VADEMECUM Sp. z o.o.
ul. Wolności 440 41-800 Zabrze
(przy ul. Piotra Skargi)

przyjazna-przychodnia2

 

info

Por. Dorośli.:32 271-30-48, 32 271-60-60
Poradnia Dziecięca:  32 271-19-66
Poradnia Ginekologiczna: 32 370-27-57
Administracja: 32 274-94-64
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Realizujemy
kontrakt z NFZ

NFZ

Komu i po co terapia rodzinna?

Rozmiar tekstu:


Najczęściej zaczyna się tak... Przychodzi rodzic z dzieckiem do terapeuty  i mówi „napraw mi go”. Bo niegrzeczne, bije, kopie, szczypie, wszyscy się skarżą... Bo pogorszyło się w nauce, bo choruje i nikt nie wie na co, bo się zamknęło w swoim pokoju i z niego nie wychodzi, albo – przeciwnie – przestało bywać w domu, przestało spać... Codziennie sprząta, myje się, zaczyna uporczywie powtarzać jakieś zachowania... „Napraw proszę, martwię się...”
Jeśli terapeuta jest psychoterapeutą systemowym albo „widzi” problemy w szerszym kontekście nie zatrzyma się w swojej próbie zrozumienia problemu tylko na dziecku. Zainteresuje się systemem, w którym dziecko wyrasta – najczęściej rodziną. Zapyta o ważne wydarzenia, narodziny, utraty i żałoby, choroby, zmiany miejsca zamieszkania, szkół. Będzie szukał korelacji między objawami dziecka a tymi wydarzeniami. Czasem będą one dla niego dość łatwo widoczne, czasem dla ich odkrycia potrzeba będzie dłuższego procesu. Zastanowi się, w jakim etapie rozwoju jest sama rodzina – czy to rodzina z małym dzieckiem, dzieckiem w wieku szkolnym, nastolatkiem, dzieckiem na progu dorosłości.... Spróbuje się dowiedzieć jak rodzina jako system poradziła sobie z wcześniejszymi etapami swojego rozwoju, jak pokonała te kryzysy rozwojowe. Będzie zaciekawiony zasobami rodziny i jej trudnościami. Zbada komunikację. Sprawdzi czy system jest na tyle elastyczny, by móc skorzystać z pomocy. Postara się zobaczyć siłę więzi rodzinnych i ocenić czy trzeba pracować nad ich wzmocnieniem czy jednak rozluźnieniem. Postawi sobie pierwsze hipotezy, które będzie chciał weryfikować... I to wszystko zrobi w trakcie dwóch, trzech spotkań konsultacyjnych, będzie gromadził i przetwarzał tę wiedzę, żeby finalnie móc zaproponować rodzinie najlepszą dla niej formę pomocy.

Psychoterapeuta systemowy rozumie objaw, z jakim przychodzi dziecko i jego rodzina jako wołanie o pomoc dla całego rodzinnego systemu. Szuka tropów zmierzających do odkrycia jaką zgłaszany objaw ma funkcję. Te same zgłaszane problemy mogą mieć w rodzinach różne znaczenia – czasami przywołują rodziców do ich ról rodzicielskich, czasami spajają rodzinę, która w przeżywaniu dziecka mogłaby się rozpaść, gdyby rodzice nie byli skupieni na „niegrzecznym” dziecku, czasem dziecko objawem komunikuje, że ma dosyć bycia „partnerem” jednego ze swoich rodziców lub zapraszania go przez rodziców w naprzemienne sojusze przeciwko drugiemu z nich. Bywa, że to wołanie o wysłuchanie i akceptację emocji dziecka. Czasem dziecko jest rzecznikiem i delegatem jednego z rodziców i jest kierowany na terapię niejako „w zastępstwie” – łatwiej jest nam przyprowadzić na terapię dziecko niż siebie. Łatwiej zobaczyć kłopot dziecka niż swój. I najczęściej - łatwiej prosić o pomoc dla dziecka niż dla siebie. Często objaw jest dosyć odległy od tego, co usiłuje powiedzieć. Rolą psychoterapeuty jest pozbierać i przeanalizować te tropy jak ziarenka piasku i połamane źdźbła trawy i zaoferować najlepiej „skrojoną” terapię.

Czasem rzeczywiście będzie to indywidualna terapia dziecka. Zwłaszcza dziecka w okresie adolescencji, które trzeba wspomóc w procesie separacji. Nawet terapia indywidualna będzie oddziaływała na system – da do zrozumienia, że wyrasta w nim doroślejący, coraz bardziej autonomiczny człowiek, który ma swoje problemy, ma prawo do ich nieujawniania poza terapią. Bywa, że indywidualna terapia zostanie zaproponowana i dziecku i rodzicom, bądź indywidualna dziecku, a rodzicom terapia partnerska. Może zostać też rodzinie zaproponowana terapia rodzinna. Wydaje się, że jest to forma pomocy psychoterapeutycznej najbardziej wymagająca dla terapeuty, ale najbardziej celnie i najefektywniej oddziałująca na rodzinę.
Rodzina ma szansę odkryć co stanowi o jej jedności, a co o indywidualności poszczególnych jej członków. Jaki ma styl rozwiązywania problemów, jak efektywna jest komunikacja w rodzinie. Pozwala usłyszeć w bezpiecznych warunkach każdego. Terapeuta dba, by każdy miał czas na wyrażenie siebie, pozwala zmierzyć się z nowymi, zaskakującymi, często trudnymi treściami, które odważają się wnieść dzieci, rodzice – często po raz pierwszy doświadczając poczucia bezpieczeństwa w komunikacji. Pomaga przypomnieć sobie co rodzinę połączyło i gdzie pojawiły się problemy. Towarzyszy przy znajdowaniu rozwiązań. Moderuje pojawiające się konflikty. Pokazuje inną perspektywę, inne niż to, do którego rodzina jest przywiązana – rozumienie problemu. Eksploruje wraz z rodziną jej historię, pokazuje powielane przez pokolenia style funkcjonowania, pomaga je zrozumieć i zweryfikować ich użyteczność tu i teraz.
Wszyscy marzymy o rodzinie jako o bezpiecznym, dobrym miejscu dla nas i dla naszych dzieci. Pełni dobrej wiary wchodzimy na drogę jej budowania często nie przewidując jak wiele przygód czeka nas po drodze – i tych dobrych, uczących i rozwijających jak i tych kamyków piętrzących się w ściany, których z czasem nie potrafimy ani zburzyć ani obejść. Wiążemy się z partnerem, który jest odrębnym ukształtowanym światem, różnym przecież od naszego. Pojawiają się dzieci bez dołączonej „instrukcji obsługi”. Zdarzają się tragedie, bywamy słabsi, coraz bardziej bezradni wobec tego co nas spotyka. I nawet rodzina przestaje być bezpiecznym portem. Warto sięgnąć po pomoc. Doświadczyć wieloobrazu, jaki wyłania się z wypowiedzi każdego z członków naszej rodziny, nauczyć się rozmawiać, ujawnić swoje emocje, przeformułować myśli, zweryfikować zachowania. Warto. Dla rodziny jako całości i dla każdego z osobna. Dla lepszego, spokojniejszego, bardziej świadomego życia.


Magdalena Prudło, psychoterapeuta
www.facebook.com/porozmawiajmy.psychoterapia

Aktualności