Niepubliczna Przychodnia Lekarska
VADEMECUM Sp. z o.o.
ul. Wolności 440 41-800 Zabrze
(przy ul. Piotra Skargi)

przyjazna-przychodnia2

 

info

Por. Dorośli.:32 271-30-48, 32 271-60-60
Poradnia Dziecięca:  32 271-19-66
Poradnia Ginekologiczna: 32 370-27-57
Administracja: 32 274-94-64
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

Realizujemy
kontrakt z NFZ

NFZ

Jak bezstresowo podać lek dziecku?

Rozmiar tekstu:

Jak bezstresowo podać lek dziecku?


Każde dziecko raz na jakiś czas musi przejść mniejszą, bądź większą infekcję. Takie są odwieczne prawa natury. Przyjmowanie leków do przyjemności nie należy i możecie być pewni Mamo i Tato, że Wasze dziecko wyrazi tę niechęć głośno i wyraźnie. Jak zatem podać lek protestującemu dziecku? Z pomysłowymi i równocześnie fachowymi poradami spieszą cztery Mamy Farmaceutki - Asia, Ewa, Karolina i ja - Justyna :)
[Jak bezstresowo podać lek dziecku?]

Nie ma jednej złotej metody, która zadziała zawsze i na każde dziecko. Przede wszystkim musimy pamiętać, że to co dobre dla kilkulatka, nie ma prawa zadziałać w przypadku niemowlęcia.
To tylko i aż 5 ml, czyli jak podać dziecku lek doustnie?

Asia: Najtrudniej jest z syropem lub antybiotykiem w zawiesinie, bo trzeba podać stosunkowo dużą objętość płynu. Niemowlę musimy wziąć na kolana i przytrzymując w pozycji półleżącej, bądź siedzącej (pozycja leżąca grozi zachłyśnięciem), podawać lek porcjami strzykawką na ścianę policzka, co zmniejsza ryzyko wypchnięcia językiem. Niemowlę w takich sytuacjach potrafi pokazać nadludzką siłę, próbując wyrwać się z matczynych objęć. Wówczas wskazana jest pomoc drugiej osoby. Dużo łatwiej jest z kroplami np. z wit. D (np. Vigantol, Devikap, Juvit Baby D3), probiotykiem (np. BioGaia, Dicoflor), czy kropelkami na kolki (np. Infacol, Espumisan). Wystarczy jedna bądź kilka kropelek, które możemy “przemycić” na smoczku, gryzaku lub bezpośrednio do buźki maluszka.

Justyna: Kilkuletniemu dziecku możemy spróbować wytłumaczyć, jak zadziała syrop przeciwgorączkowy (np. Nurofen Forte, Ibum Forte, Apap Forte), czy antybiotyk (np. Zinnat, Klacid, Hiconcil) i jakie będą konsekwencje odmowy wypicia leku. Pokażmy, że my również bierzemy leki, gdy coś nam dolega. To sprawdza się w przypadku mojej prawie pięcioletniej córki. Gdy była młodsza, razem z nią lek zażywała połowa zabawek, a ona sama była lekarzem. Działało również podanie wody do popijania z drugiej strzykawki.

Ewa: Sprawdzonym sposobem jest u nas mieszanie niesmacznego antybiotyku np. z sokiem malinowym (na ulotce informacyjnej zawsze jest informacja dotycząca możliwości mieszania leku z mlekiem lub sokiem). Ale zdarzało się również, że prosiliśmy lekarza, aby wypisał inny - smaczniejszy antybiotyk.
“Trzeba być twardym”, czyli jak zaaplikować dziecku krople i maści do oczu?

Ewa: Najgorzej wspominam podawanie przedszkolakowi kropli do oczu. Podanie w sposób higieniczny, bezpieczny i trafiony kropli do worka spojówkowego, pozostanie moim najgłośniejszym wspomnieniem z domowej opieki medycznej. Jeżeli to możliwe, poprośmy lekarza o zapisanie kropli, które stosuje się jak najkrócej (np. Azyter). Rychły koniec leczenia mobilizował mojego syna do współpracy.

Justyna: Potwierdzam. Przerabiałam już wszystkie postaci leków na moich dzieciach i krople do oczu przysporzyły mi najwięcej kłopotów. Czy są jakieś sprawdzone sposoby na zakroplenie oczka walczącemu niemowlęciu? Owszem. Dziecko zawiń dość ciasno w kocyk, aby nie miało możliwości wierzgania rączkami i nóżkami, poproś drugą osobę o delikatne, lecz stanowcze trzymanie główki w jednej pozycji i czyń swoją powinność. Odchyl dolna powiekę, i nie dotykając zakraplaczem do powierzchni oka, wyciśnij jedną kroplę leku. Wiem, Twoje serce krwawi… ale lepiej podać krople w ten sposób, niż dopuścić do bardzo niebezpiecznych powikłań.

Asia: W przypadku starszych dzieci spróbujmy oswoić je z sytuacją przez wcześniejsze zakraplanie “na sucho” oka sobie lub siostrze, czy bratu. U nas to zawsze działało. Z maścią (np. Neomycinum, Dexamytrex) jest dużo łatwiej, można delikatnie posmarować brzeg powieki śpiącego dziecka, używając do tego jałowych kompresów.
“Wdech i wydech”, czyli jak poddać dziecko nebulizacji?

Justyna: Nebulizacja jest dla dziecka trudna do zaakceptowania z dwóch głównych przyczyn: po pierwsze nebulizatory (np. Microlife, Omron) są dość głośne, po drugie nebulizacja stwarza konieczność dłuższego siedzenia w jednym miejscu, co dla kilkulatka jest prawdziwym wyzwaniem.

Karolina: Mojego synka ciężko jest poddać nebulizacji bez asysty kreskówki, która znacznie wydłuża czas spokojnego wdychania leku.

Asia: Można dodatkowo wykorzystać słuchawki, które wytłumią odgłosy urządzenia i pozwolą dziecku skupić się na bajce. Kluczowe jest dobre dopasowanie maseczki do twarzy dziecka, aby cała zalecana dawka leku trafiła do dróg oddechowych. Zawsze wypłuczmy buźkę dziecka wodą po skończonej nebulizacji, aby resztki leku nie utrzymywały się na błonach śluzowych, co w przypadku sterydów jak budezonid (np. Pulmicort, Nebbud), może prowadzić nawet do rozwoju grzybicy. Pamiętajmy o dokładnym umyciu maseczki, ustnika i pojemnika na lek po każdym użyciu oraz ich przygotowaniu przed kolejną nebulizacją zgodnie z rekomendacją producenta.
“Tylko spokój nas uratuje”, czyli jak przygotować dziecko do zastrzyku?

Justyna: Wszyscy znamy te dantejskie sceny rozgrywające się w przychodniach, choćby podczas wizyt szczepiennych. Niemowlę można zagadać i próbować odwrócić jego uwagę grzechocząc kolorową zabawką. Na mojego synka jeszcze to działa. Gorzej jest ze starszym dzieckiem, które jest w pełni świadome celu wizyty w przychodni.

Asia: Dobra wiadomość jest taka, że zastrzyk wcale nie musi boleć. Przy okazji konieczności wkłucia wenflonu mojej córce, odkryłam skuteczność plastrów miejscowo znieczulających (np. Emla). Można je kupić w aptece bez recepty i naprawdę warto. Stres oczywiście pozostaje, jednak jesteśmy w stanie ochronić nasze dziecko przed bólem. A po wszystkim zafundujmy maluchowi jakąś pyszną nagrodę. Dzięki temu kolejna taka sytuacja nie będzie kojarzyć się wyłącznie źle.
O czym powinniśmy pamiętać podając lek dziecku?

Nie wprowadzajmy niepotrzebnego napięcia. Dziecko doskonale wyczuwa nasze emocje. Jeśli mamy złe nastawienie i z góry zakładamy, że na pewno dziecko odmówi współpracy, bo przecież wiadomo, że lek jest ble... to właśnie tak będzie.

Justyna Bieżuńska, mgr farm.

Aktualności